niedziela, 24 maja 2015

Pierwsze parnie z perłami Prelux

Wczoraj zrobiłam pranie z wykorzystaniem pereł piorących Perlux. Czekałam do soboty, ponieważ mój mąż dostarczył mi swoje zabrudzone ubrania z pracy, co widać na zdjęciu:
                                           

 Przed przystąpieniem do prania zapoznałam się z informacjami na opakowaniu i w przewodniku Ambasadorki w kwestii prania. Wyczytałam, że do tego typu zabrudzeń najlepiej użyć dwóch #PerełPiorących #PerluxColor, ponieważ mój mąż bardzo je pobrudził i wodę mamy średnio twardą ;)

                                               

 Wrzuciłam dwie perełki na spód bębna, a na nie ciuchy. Nie dodawałam już nic więcej. Ustawiłam na program "Jeans" i włączyłam na 40st.C



Podczas napuszczania wody w pralce z pereł uwolnił się proszek, a żel pozostał nadal zamknięty. Tak więc proszek rusza jako pierwszy do walki z brudem ;)


Oto efekt po wypraniu:


Niestety pranie robiłam wieczorem i oświetlenie nie jest takie, jak bym chciała... Flesz też niewiele zdziałał...

Moje wnioski z prania:
- ubrania doprały się,
- mają ładny zapach,
- nie sądziłam, że tak mała ilość środka piorącego poradzi sobie, a jednak ;)

Nazbierałam już na pranie białe i szykuje się pranie pościeli ;)

Jestem Ambasadorką #Perlux #NajskuteczniejszePerły, dzięki #streetcom

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz