Przed przystąpieniem do prania zapoznałam się z informacjami na opakowaniu i w przewodniku Ambasadorki w kwestii prania. Wyczytałam, że do tego typu zabrudzeń najlepiej użyć dwóch #PerełPiorących #PerluxColor, ponieważ mój mąż bardzo je pobrudził i wodę mamy średnio twardą ;)
Wrzuciłam dwie perełki na spód bębna, a na nie ciuchy. Nie dodawałam już nic więcej. Ustawiłam na program "Jeans" i włączyłam na 40st.C
Podczas napuszczania wody w pralce z pereł uwolnił się proszek, a żel pozostał nadal zamknięty. Tak więc proszek rusza jako pierwszy do walki z brudem ;)
Oto efekt po wypraniu:
Niestety pranie robiłam wieczorem i oświetlenie nie jest takie, jak bym chciała... Flesz też niewiele zdziałał...
Moje wnioski z prania:
- ubrania doprały się,
- mają ładny zapach,
- nie sądziłam, że tak mała ilość środka piorącego poradzi sobie, a jednak ;)
Nazbierałam już na pranie białe i szykuje się pranie pościeli ;)
Jestem Ambasadorką #Perlux #NajskuteczniejszePerły, dzięki #streetcom
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz